– Z tego, co opowiadasz, nie idzie im najlepiej – zauważyła Vasena, krzyżując ręce na piersi. – Niby ludzie wiedzieli, że „dary” Szkodników nie przynoszą żadnej korzyści. A mimo to wciąż po nie sięgają. – Sięgali – poprawił ją Eliam. – Od dawna ludzie i inne rasy na Kontynencie nie sięgają po dary-przekleństwa. Nauczyli się, że Szkodnikom nie warto ufać. Niczego od nich nie przyjmują. Ale tak, pozwalają zasiewać w swoich serca ziarna wrogości, kłamstwa, zazdrości czy gniewu. Co prowadzi…
Autor: AleksandraRK
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział IV, cz. I
– Sarianie to kolejny lud, przy którym powinniście zachować szczególną ostrożność – mówił Eliam. Część elfów pozostała na plaży, by zająć się szczątkami statków. Większość jednak wróciła na polanę, by wysłuchać opowieści na temat Kontynentu. Z każdą historią odkrywały, że naprawdę sporo zmieniło się wśród ludzi. Odkrywali kolejne tereny na swojej ogromnej wyspie, osiedlali się w różnych miejscach, dostosowywali do warunków, tworzyli własne kultury, języki. Mieszkańcom Ojczyzny…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział III, cz. VI
– Ale – podjął Opiekun, odwracając się przodem do elfa – ludzie was potrzebują. Nie zdołają pokonać magii bez waszej pomocy. – Co przez to rozumiesz? – Na wszystko przyjdzie odpowiednia pora – odparł tajemniczo. – Nadejdzie czas, gdy ty lub twoi potomkowie odkryjecie, jak zniszczyć wpływ Szkodników na tamtych ziemiach. Dasean nie dopytywał więcej. Przymknął oczy i wsłuchał się w leśną, wieczorną muzykę. – A co do Vaseny – odezwał się…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział III, cz. V
Sani powstrzymał się od ciężkiego westchnięcia. Słyszał, że krasnoludy są najbardziej upartymi istotami na Kontynencie. Widocznie nikt nie miał jeszcze okazji porównać ich z elfami. – Zamierzasz coś dodać? – wyszeptał w końcu Dasean. Eliam rozważał pytanie dłuższą chwilę. Zanim jednak zdołał się odezwać, podbiegł do nich Fisean. Zdawał się nie zauważać napiętej atmosfery, zbyt zaaferowany katastrofą, do której doszło. – Przepadły. Łodzie przepadły. – Spojrzał…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział III, cz. IV
Wypadł spomiędzy drzew na piaszczysty brzeg, a to, co ujrzał, sprawiło, że upadł na kolana. Trzy z czterech łodzi płonęły jasno niczym pochodnie na tle wieczornego nieba. Ogień lizał pieczołowicie przygotowywaną konstrukcję. Wspinał się po burtach, hasał po pokładzie i zdawało się, że z ogromną radością spogląda na zrozpaczonego elfa. Przez dłuższy moment Dasean nie umiał poruszyć choćby palcem. Jedynie klęczał i patrzył, jak dzieło pracy rąk jego i jego pobratymców zostaje…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział III, cz. III
Dasean od dłuższego czasu nie przysłuchiwał się już opowieściom Eliama. Myślami zawędrował już za granicę fal, aż do Kontynentu. Próbował wyobrazić sobie, jak wyglądają te ogromne połacie ziemi, znacznie większe od Ojczyzny. Rozległe lasy, pustynia ciągnąca się po sam horyzont, góry sięgające chmur. Już pragnął zobaczyć to wszystko na własne oczy. Siedział na brzegu polany, tuż przy linii drzew. Mógłby w każdej chwili wśród nich zniknąć, udać…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział III, cz. II
Wieczorem, jak co dzień, miały odbyć się prowadzone przez Saniego wykłady. Chciał opowiedzieć swoim podopiecznym jak najwięcej o Kontynencie, jego mieszkańcach i czekających tam zagrożeniach. Chciał, by byli jak najlepiej przygotowani i by mogli lepiej poradzić sobie po przybiciu do brzegu. Dlatego nie tylko snuł historie, ale też pomagał im przyswoić plenkuski. Język wspólny większości ludów. Spotkania odbywały się polanie. Na tej samej, gdzie tak niedawno urządzono zabawę i ucztę z okazji nadejścia…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział III, cz. I
Dalsza część historii wyglądała tak, jak mówił Fissean. Elfy spotkały się z ludźmi, podzieliły się swoimi obawami, przestrzegały przed niebezpieczną zabawą w przemiany. Jednak dawni przyjaciele nie słuchali ostrzeżeń. Ci, którzy mieli już przynajmniej jedną zmianę w zwierzę za sobą, nie zamierzali rezygnować z daru. Dawał im tak wiele możliwości. Przynajmniej w ich mniemaniu. W końcu zyskali siłę, zręczność oraz umiejętności, których elfy mogły im jedynie pozazdrościć. Młodsza rasa jednak się…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział II, cz. II
W ludzkiej postaci nie była tak silna, więc szybko na jej czole pojawiły się kropelki potu, a ciało domagało się odpoczynku. Nie mogła jednak teraz się zatrzymać. Musiała dokończyć, co zaczęła. O krok od granicy stanęła i jeszcze raz spojrzała na Vasselana. Wyglądał, jakby spał. Jakby po prostu zapadł w drzemkę i niedługo miał się obudzić. Zagryzła wargę, aż poczuła słodką ciecz. – Nie trać czasu – ponaglił ją Szkodnik. – Przepraszam –…
