– Ale – podjął Opiekun, odwracając się przodem do elfa – ludzie was potrzebują. Nie zdołają pokonać magii bez waszej pomocy. – Co przez to rozumiesz? – Na wszystko przyjdzie odpowiednia pora – odparł tajemniczo. – Nadejdzie czas, gdy ty lub twoi potomkowie odkryjecie, jak zniszczyć wpływ Szkodników na tamtych ziemiach. Dasean nie dopytywał więcej. Przymknął oczy i wsłuchał się w leśną, wieczorną muzykę. – A co do Vaseny – odezwał się…
Po co komu język odrzuconych? – czyli o tym, co mogą przeczytać Patroni i co aktualnie tworzymy
Dobry wieczór nasza gromadko czytelnicza! 📚 Właśnie dobiega końca pierwszy dzień w nowym tygodniu, warto więc przyjrzeć się nieco, jak wyglądał ten stary w naszym Szmaragdowym zaciszu. Znaleźliśmy w nim oczywiście czas na poprawki III tomu Bielijonu. Moja Żona jednak nie poprzestała na tej książce i zapisała też kilka stron w tomie finałowym cyklu. No i poprawiła kolejne rozdziały Kwiata ślepców. Oczywiście posiedziała też trochę nad słownikiem ludzkich…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział III, cz. V
Sani powstrzymał się od ciężkiego westchnięcia. Słyszał, że krasnoludy są najbardziej upartymi istotami na Kontynencie. Widocznie nikt nie miał jeszcze okazji porównać ich z elfami. – Zamierzasz coś dodać? – wyszeptał w końcu Dasean. Eliam rozważał pytanie dłuższą chwilę. Zanim jednak zdołał się odezwać, podbiegł do nich Fisean. Zdawał się nie zauważać napiętej atmosfery, zbyt zaaferowany katastrofą, do której doszło. – Przepadły. Łodzie przepadły. – Spojrzał…
Czy wszystko jest na swoim miejscu? – czyli o wielości projektów i próbie ich poukładania
Witajcie nasi drodzy czytelnicy! Za nami kolejny tydzień i część długiego weekendu. Dla nas jest on częściowo roboczy, dlatego dziś daję Wam znać, co tam się u nas ostatnio działo 😋 Tak jak ostatnio, dalej pracowaliśmy nad III tomem Bielijonu. Ja przeglądam całą książkę, zgłaszam drobne poprawki, a czasami sygnalizuję Oli większe problemy z tekstem. Jednak ogólnie jest to już — można powiedzieć — kosmetyka. Moja żona na bieżąco…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział III, cz. IV
Wypadł spomiędzy drzew na piaszczysty brzeg, a to, co ujrzał, sprawiło, że upadł na kolana. Trzy z czterech łodzi płonęły jasno niczym pochodnie na tle wieczornego nieba. Ogień lizał pieczołowicie przygotowywaną konstrukcję. Wspinał się po burtach, hasał po pokładzie i zdawało się, że z ogromną radością spogląda na zrozpaczonego elfa. Przez dłuższy moment Dasean nie umiał poruszyć choćby palcem. Jedynie klęczał i patrzył, jak dzieło pracy rąk jego i jego pobratymców zostaje…
Czy są jakieś ofiary? – czyli o walce z rolkami i o postępach prac pisarskich
Dzień dobry, Kochani czytelnicy! Rzadko kiedy zdarza się nam taki zwykły, normalny tydzień. Ten ostatni również do tych kategorii nie należał. Mnie przypadł tygodniowy dyżur w kościele, a do tego całą naszą trójką męczyliśmy się z katarem albo jakąś inną chorobą. Mojej żonie udało się jednak popracować trochę nad V tomem Bielijonu (wciąż nie wiemy, jak to wszystko się skończy 😆 choć parę pomysłów jest ~Aleksandra). W dalszym…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział III, cz. III
Dasean od dłuższego czasu nie przysłuchiwał się już opowieściom Eliama. Myślami zawędrował już za granicę fal, aż do Kontynentu. Próbował wyobrazić sobie, jak wyglądają te ogromne połacie ziemi, znacznie większe od Ojczyzny. Rozległe lasy, pustynia ciągnąca się po sam horyzont, góry sięgające chmur. Już pragnął zobaczyć to wszystko na własne oczy. Siedział na brzegu polany, tuż przy linii drzew. Mógłby w każdej chwili wśród nich zniknąć, udać…
Czy dwa dni to za mało? – czyli o pracy nad kilkoma książkami na raz
Witajcie! Za nami kolejny skrócony tydzień. A to za sprawą świętowania Wielkanocy, urodzin oraz wyjazdu ze znajomymi 🏔 Właściwie to na pracę zostały nam tylko dwa dni 😄 Staraliśmy się dobrze je wykorzystać. Podczas gdy ja przeglądam III tom Bielijonu, moja Żona dopisuje kolejne strony w części finałowej tego cyklu (Ariadnę czekają nowe wyzwania 😀 Ciekawe, jak sobie poradzi 😋 ~Aleksandra). W wolnych chwilach Ola pracuje też nad Kwiatem ślepców….
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział III, cz. II
Wieczorem, jak co dzień, miały odbyć się prowadzone przez Saniego wykłady. Chciał opowiedzieć swoim podopiecznym jak najwięcej o Kontynencie, jego mieszkańcach i czekających tam zagrożeniach. Chciał, by byli jak najlepiej przygotowani i by mogli lepiej poradzić sobie po przybiciu do brzegu. Dlatego nie tylko snuł historie, ale też pomagał im przyswoić plenkuski. Język wspólny większości ludów. Spotkania odbywały się polanie. Na tej samej, gdzie tak niedawno urządzono zabawę i ucztę z okazji nadejścia…
Co mają wspólnego odrzuceni ze Zbuntowanym? – czyli o kolejnych tomach Bielijonu i pracy nad językami
Witajcie! Ostatnio pisałem, że wydłużyliśmy sobie tydzień pracy o te kilka przedświątecznych dni. I choć rzeczywiście tydzień był wydłużony, to jednak dzisiejszy wpis będzie mocno skrócony 😁 III tom Bielijonu — czyli Zbuntowany, który chronił — jest już po poprawkach. Znajduje się w nim też pieśń odrzuconych. Tak, Oli udało się zakończyć kolejny etap pracy nad książką, ale także ostatecznie przetłumaczyć zawartą w niej piosenkę. Aktualnie ja przeglądam ten…
