Witajcie nasi drodzy Czytelnicy i Sympatycy! Dziś ruszamy z odświeżoną formą naszych twórczych podsumowań. Doszliśmy do wniosku, że skupimy się w nich na tym, jakie nowe projekty wykuwają się w naszych warsztatach ⚙ ✒ ⚒ Urlop upłynął nam bardzo przyjemnie. Sporo wypoczęliśmy, ale moja Żona postanowiła też trochę popracować (nie mogłam powstrzymać się od działania, więc w wolnych chwilach 😆 zabrałam się za parę projektów 📓🖋 ~Aleksandra). Najpierw…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział VI, cz. V
Szelest oderwał elfa od wspomnień. Rozejrzał się. Otaczały go znajome drzewa, cicho szumiące, jakby też wspominały dawne czasy. Nawet nie był w stanie zliczyć, jak często wędrował po lesie Ojczyzny. Miał wrażenie, że zna każdą roślinę, nawet najdrobniejsze źdźbło trawy pokrywające te ziemie. Mimowolnie się uśmiechnął, ale zaraz spoważniał, gdy przypomniał sobie, dlaczego się tu znalazł. – Nie tak miało to wyglądać – mruknął do siebie. Szedł dalej. Już…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział VI, cz. IV
– Wskaż tych, którzy należą do grona przemieniających się. Niech zaczną mówić sami za siebie. Masean ledwo się powstrzymał, by nie przydepnąć bratu stopy. Jednak wypowiedzianych słów i tak nie dało się już cofnąć. Mógł jedynie spróbować naprawić sytuację. Ale zanim zdołał zabrać głos, chłopak wyszeptał: – Jestem jednych z nich. Najbliżsi ludzie rzucili się na niego, powalili na ziemię i unieruchomili, jakby był dziką bestią gotową do mordu. Ta chwila…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział VI, cz. III
– Chcę was zapewnić – kontynuował – że dalej będziemy strzec granic i pilnować, by ani Szkodniki, ani żadne stworzenie wam nie zagroziło. – Zatem czego od nas oczekujecie? – Gaberan podrapał się po ciemnobrązowych włosach. – Już mam zamęt w głowie. – Tego, o czym mówił Svetean. – Zerknął przelotnie na brata. – Że pomożecie nam dorwać sprawców. Ludzie znów zaszemrali, ale Masean podniósł…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział VI, cz. II
– Wspominałeś o podejrzeniach – odezwał się mężczyzna z tłumu. Gaberan. Barczysty, z gęstym wąsem tuż nad pełnymi ustami i w słomianym kapeluszu na krótkich, ciemnobrązowych włosach. Oparł się na łopacie, którą zabrał ze sobą, gdy dzieci wezwały go na główny plac. – Kogo zatem podejrzewacie? I o co? Bo o tym też nie wspomniałeś. Choć wielu spośród mieszkańców wiedziało w zniknięciach, niektórzy wciąż wierzyli, że da się to wszystko zwyczajnie wyjaśnić. Svate był przecież…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział VI, cz. I
Masean razem z pobratymcami szedł dalej w kierunku sporego placu w samym środku wioski. Tutaj do tej pory odbywały się wspólne zabawy i tańce trwające nawet całą noc. Tutaj w pogodne wieczory bajarze opowiadali niezwykłe historie, których chętnie słuchały nie tylko dzieci, ale także dorośli. Tutaj też czasami zbierali się wszyscy mieszkańcy, by omówić najważniejsze sprawy, jak rozbudowę wioski czy zaradzeniu temu, że bydło ciągnie do granicy. Tym razem czekała…
Poprawki, urlop, i co dalej? – czyli o III tomie, odpoczynku i dalszych planach
Witajcie! W dzisiejszym podsumowaniu dowiecie się o tym, co udało się nam zrobić w zeszłym tygodniu, ale też usłyszycie, jak od sierpnia będzie wyglądał harmonogram wpisów na blogu 😲 To jest ten moment, kiedy mogę Wam napisać, że skończyłem poprawiać III tom Bielijonu 😃 Owszem, mogę tak napisać. I nawet jest to prawdą. Jednak nie jest to jeszcze całkowity koniec tego etapu pracy. Musimy z Żoną dojść jeszcze do porozumienia w kwestii…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział V, cz. VI
Inni podjęli jego słowa. Wierzyli, że są w stanie oprzeć się podszeptom Szkodników, a także ocalić ludzi przed ich wpływem. Może nawet udałoby się odwrócić przemiany tak, by każdy wrócił do swojej normalnej postaci bez dodatków w postaci futra czy piór. Svetean jako jeden z nielicznych podchodził do sprawy z dużą dozą dystansu i pesymizmu. Czuł, że nie podołają zadaniu, jakie sami na siebie nałożyli. Nie chciał jednak siać wątpliwości tam, gdzie już…
Czy walizki już spakowane? – czyli o przedurlopowych pracach literackich i nie tylko
Witajcie po małej przerwie! (I niedługo przed większą 😋) Dla mnie ostatnie trzy tygodnie były bardzo zwariowane. Prawie cały ten czas zajęła mi posługa zakrystiana (czyli tzw. kościelnego). A skoro mnie często nie było w domu, to i Ola nie miała zbyt dużo czasu na pracę. Zobaczmy więc, ile udało się nam zrobić 🤔 Najbardziej skupiliśmy się na III tomie Bielijonu. W ponad 95 % jest już sprawdzony…
Opowieści o Daseanie – Wyprawa, rozdział V, cz. V
Najpierw jednak ojciec razem z Fisseanem zebrali własnych pobratymców na leśnej polanie, by przedstawić im wszystko, czego się dowiedzieli. Wszyscy słuchali uważnie, a z każdym kolejnym słowem wydarzenia ostatnich tygodni zaczęły nabierać sensu. Niektórzy nawet przytakiwali, jakby wcześniej mieli przypuszczenia, że za wypadkami stali ludzie, ale nie chcieli rzucać oskarżeń bez dowodów. Gdy Masean skończył, zapadła cisza, której początkowo nikt nie zamierzał przerywać. Każdy musiał sam przetrawić to, czego…
