Przyjaciele nie mają wobec siebie długów. Dimon, dawniej wierny rycerz, teraz podstępny zdrajca pragnący zyskać tron dla siebie. Razem z Klanem Czerwonego Lisa chce uniemożliwić Cassandrze zdobycie władzy. Stara się o to, by ona i jej córka zginęły, dzięki czemu stałby się jedynym prawowitym dziedzicem korony. Czy mu się powiedzie? Czy Horace i Gilan zginą w forcie z dala od domu? Czy Cassandra będzie musiała się poddać? Maddie…
Mickiewicz prozą, Pan Tadeusz, księga VI cz. IV
Jako raz zapozwany szlachcic z Telsz, Dzindolet, Rozkazał mu, oparłszy o piersi pistolet, Wleźć pod stół i ów pozew psim głosem odszczekać, Że Woźny musiał co tchu w konopie uciekać. Pan Tadeusz, Adam Mickiewicz Woźny poszedł do domu Hrabiego. Ostrożnie przemykał niczym lis, który wywęszył słoninę, ale zna podstępy myśliwych. Dlatego upewnia się, czy nie zastawili na niego pułapki i jedzenia nie zatruli. Protazy zszedł z drogi i szedł obok. Zatrzymał się,…
Książę, żyjący nadzieją
Następnego poranka Książę nie zwlekał ze zwinięciem obozu i wyjechaniem. Znajdował się wciąż na wrogich terenach – a przynajmniej tak mu się wydawało – dlatego nie mógł pozwolić sobie na zbędny odpoczynek. Po koszmarze przyszedł spokojny sen, więc do rana zdołał wypocząć wystarczająco, by wsiąść na konia i ruszyć w drogę. W siodle zjadł śniadanie i popił resztą wody, jaka mu została. Tego dnia miał znów poszukać strumienia. Polegał w tej kwestii na swoim koniu, który nie miał sobie…
Uczeń Śmierci — recenzja Morta
Jakie masz prawo oceniać, kto powinien żyć, a kto ma umrzeć? Każdy mistrz szuka kogoś, kto przejmie po nim jego warsztat i zajmie się pracą. Kogoś, kogo mógłby wyszkolić i nazwać swoim uczniem. Kogoś, kto byłby w stanie wziąć na swoje barki odpowiedzialność, jaką niesie ze sobą dany zawód. A czy Śmierć znajdzie dla siebie godnego następcę? Mort (w wielu językach oznacza śmierć) wraz z ojcem udał…
Mickiewicz prozą, Pan Tadeusz, księga VI cz. III
Bracie, póki Ponarom stać, Niemnowi płynąć, Póty w Litwie Sopliców imieniowi słynąć; Wnuków, prawnuków będzie Jagiełłów stolica Wskazywać palcem, mówiąc: oto jest Soplica. Pan Tadeusz, Adam Mickiewicz Sędzia słuchał go bez słowa. Powoli ściągnął okulary, westchnął, a w jego oczach pojawiły się łzy. W końcu rzucił się na szyję księdza. – Mój Robaku, czy to prawda? – powtarzał. – Wiesz, ile razy nas oszukano? Pamiętasz?…
Archetyp Strażnik Progu – przeszkadzam i inspiruję
Traktuj przeszkody jako okazje. Niechaj będą dla ciebie źródłem inspiracji. Światło, którego nie widać, Anthony Doerr Przeszkody są przerażające tylko, kiedy zapominasz o celu. Całkiem zabawna historia, Ned Vizzini Stanął na drodze Bohatera jako ten, który ma go zniechęcić. Ma sprawić, że przerazi się, poczuje zwątpienie i będzie chciał zawrócić. Jego zadanie jest proste, dopóki jako przeciwnika ma niedoświadczonego żółtodzioba. Jeśli jednak jest to ktoś sprytny, może…
Ze Śmiercią na karku — recenzja Koloru magii
Sam jesteś swym najgroźniejszym wrogiem. Gdy w mieście pojawia się turysta, wiadomo od razu, że będzie można na nim dobrze zarobić. Każdy stara się z niego wyciągnąć, ile się tylko da. Zwłaszcza że do biedaków nie należy i zdaje się szastać pieniędzmi. Cóż, przyda mu się odpowiedni kompan, który będzie ratował go z opresji. Dwukwiat jest typowym turystą, który pragnie zobaczyć jak najwięcej. Nie rozumie słowa niebezpieczeństwo i zdaje się, że nic go nie może przerazić….
Mickiewicz prozą, Pan Tadeusz, księga VI cz. II
Obok Francuzów ciągnie polskie wojsko całe, Nasz Józef, nasz Dąbrowski, nasze orły białe! Już są w drodze; na pierwszy znak Napoleona Przejdą Niemen i — bracie! Ojczyzna wskrzeszona! Pan Tadeusz, Adam Mickiewicz Właśnie wtedy smutny Ksiądz Robak wpadł do Sędziego. – Sędzio – rzekł już od progu. – Bieda będzie z tą roztrzepaną i zalotną ciotką Telimeną. Kiedy Zosia była dzieckiem, a jej sytuacja materialna nie wyglądała…
Jack na opuszczonym dworcu
Pociąg zahamował z takim piskiem, że trudno było przegapić to, że zatrzymuje się na stacji. Potrzebowałem zaczerpnąć świeżego powietrza, więc – wbrew radzie kobiety – wyszedłem na peron. Miała rację, nie było to zbyt miłe miejsce. Dworzec wyglądał, jakby od całych wieków nie widział żywego człowieka. Stare, nadszczerbione zębem czasu ławki stały z dala od siebie niczym wrogowie łypiący na siebie spode łba. Nad nimi wisiały megafony, które też…
Tajemnice rancza — recenzja Drogi w nieznane
Gdy byłam dzieckiem, wszystko wydawało się czarne albo białe. Gdy takie nie było, szłam do mamy po radę. I otrzymywałam ją! Zawsze! Są ludzie, dla których jeden gest, jedno słowo może stać się początkiem nienawiści trwającej lata. Pragną mścić się aż do samej śmierci. Uprzykrzają życie tych, których darzą swoją nienawiścią i nie spoczną, dopóki życie tamtych nie stanie się prawdziwym piekłem. Są też tacy, dla których jedno spojrzenie, słowo…
