Jestem narzędziem tak jak ślepy miecz w dłoni kata. Lament, Tadeusz Różewicz Ciemność zawładnęła światem, zakryła słońce, wchłonęła jego promienie. * Mam krew na bladych dłoniach. Jestem mordercą, narzędziem kata. Zamordowałem człowieka, tak niewinnego, tak bezbronnego, tak odważnego. Nie bronił się, gdy ostrze miecza przebiło skórę wytoczyło krew. Jego krzyk, niemy krzyk, zniknął w hałasie świata. Głowa maleńka…
Ariadna, dziewczyna ze wsi
Siedziała na drewnianym moście łączącym jej wioskę z drogą wiodącą do lasu. Miał już swoje lata, ale wciąż świetnie się trzymał. Pamiętał sporo niezwykłych historii. Wiele razy przemierzały go bose stopy przyjaciół, kopyta konia należące do podróżnego, który przybył na chwilę, ale został na dłużej. To po nim jechał na swym wierzchowcu medyk. Przybył znikąd i tam też powrócił. Słyszał opowieści o tajemniczym Księciu, o którym szeptano z szacunkiem, a głośno wyrażano pogardę. Gdyby potrafił…
Ognisty trening — recenzja Dziedzictwa ognia
Każda z blizn, każdy ukruszony ząb czy złamany szpon, a nawet okaleczony ogon nie były śladami porażek. Och, wręcz przeciwnie. Były to trofea zwycięzcy. Odpłynęła. Tak po prostu. Na rozkaz króla opuściła jego szklany zamek i ruszyła w morską podróż, by znów siać śmierć i zamęt. A przynajmniej tak sądzi władca. Nie spodziewał się, że jego Obrończyni ma zupełnie inne plany co do tego, jak wykorzystać czas spędzony z dala od znienawidzonego królestwa. Celaena przetrwała…
Marzenie
Marzenie niczym ptak rozkłada skrzydła, wzbija się w powietrze, by lecieć ponad świat, by zwiedzać świat, by odkrywać świat i tworzyć świat. Marzenie niczym kwiecie otwiera kielich, płatki ku słońcu kieruje, a nektar błyszczy złocisto, a nektar słodyczą wabi, a nektar przelewa się i nektar spływa na trawę. Marzenie niczym tchnienie pojawia się, by znów zniknąć, nieuchwytnie wędruje wśród pól, tylko człowiek może je zatrzymać, tylko człowiek za nim…
Mickiewicz prozą, Pan Tadeusz, księga II cz. II
Często bez psa, bez strzelby, błąkał się po gaju Jak rekrut zbiegły; często siadał przy ruczaju Nieruchomy, schyliwszy głowę nad potokiem, Jak czapla wszystkie ryby chcąca pozrzeć okiem. Pan Tadeusz, Adam Mickiewicz W tym momencie pod lasem ukazał się Hrabia we własnej osobie ubrany w biały surdut według angielskiego kroju. Nigdy nie przybywał na czas, więc i teraz zaspał, i pędził do pozostałych. Za nim jechało wiele sług nazywanych dżokejami….
W służbie ojczyźnie — recenzja Po dobrej stronie
Jest wielu bystrych żołnierzy, którzy nie są oficerami. Wojna pozostawiła trwałe blizny na jej ciele i duchu. Odebrała oko, zostawiła po sobie rany, skradła pamięć. Sprawiła, że świat przestał być taki jak dawniej. Każdy może stać się przyczyną złości, każdy zdaje się czymś zawinić, każdy może stać się wrogiem. LeAnne jest żołnierzem. Walczyła w Afganistanie, brała udział w wielu misjach, dążyła do ratowania życia i miała…
Losinis, wyczerpany tułacz
Nie spostrzegł, kiedy opuścili bezpieczny dom. W jednej chwili spał na swoim posłaniu wśród skał, a w następnej pędził już przez ciemny las. Nawet księżyc skrył się za chmurami, więc Losinis musiał zdawać się jedynie na swój wzrok, który świetnie radził sobie w mroku. Na niebie nie błyszczała ani jedna gwiazda. Skryły się, jakby obawiały się tego, co przepędziło mrawy z gór. — Szybciej — warknął z góry jego starszy brat, Kuantilas. — Przebieraj…
Książę, nieroztropny poszukiwacz
Nie każde polowanie kończyło się tak świetne, jak złapanie zająca pierwszego dnia. Bywało tak, że nic nie chciało dać się złapać w zastawione sidła i Książę musiał się obejść smakiem, gdy jego koń nie cierpiał głodu. Trawy miał pod dostatkiem, więc niczego mu nie brakowało. Młodzieniec z niemałym wyrzutem patrzył na swojego wierzchowca, który beztrosko skubał źdźbła rosnące nad rzeką. Nawet myślał już, by również skosztować ziela, ale czuł, że to poniżej jego godności. Może…
Kolczasty świat — recenzja 25 gramów szczęścia
Nie przeżyjesz w pełni każdego dnia, jeśli nie zrobisz czegoś dla kogoś, kto nigdy nie będzie mógł ci za to zapłacić. Wysunęła ciekawie pyszczek ze swojego domku. Chwilę powęszyła, po czym skryła się znów w kartonie. Tu było jej gniazdko, które sama zrobiła z otrzymanego od weterynarza siania. Tu czuła się dobrze i bezpiecznie. Jednak wolność i las wzywały ją do siebie. Ninna trafiła do kliniki weterynaryjnej, ważąc zaledwie tytułowe 25 gramów. Była wychudzona,…
Poeci się nie starzeją
Poeci się nie starzeją zatrzymani w czasie przez swoje dzieła. Wylegują się w słońcu tuż obok ukochanej i zajadają maliny. A ich myśl ulatuje w świat pełen grozy i przygód, by odkrywać nieznane opowiadać przemilczane. Poeci się nie starzeją, jedynie lata lecą, przyprószają włosy siwizną, oczy zamykają na głucho. Pozostałe utwory poetyckie znajdziesz tutaj.
