Nie umiem patrzeć bezczynnie, jak umiera istota ludzka. Tennyson wywinął się z rąk zwiadowców i uciekł, by w innym miejscu opowiadać o swoim złotym bożku i zdzierać z ludzi pieniądze. Jednak Will ze swoimi towarzyszami już depczą mu po piętach. Nie spoczną, dopóki nie dorwą go i nie wymierzą mu sprawiedliwości. Jednak nie spodziewają się, że fałszywy prorok też ma kilka asów w rękawie. Zwiadowcy w towarzystwie dzielnego rycerza wyruszyli w dalszą podróż. Will pojechał przodem, a Horace towarzyszył…
Autor: AleksandraRK
Ariadna, śniąca o bestii
Słyszała, jak powoli zbliża się do niej. Miękko stąpał na łapach, które zdawały się nie dotykać szeleszczących liści, którymi usłany był cały las. Nie pamiętała nawet, jak się tu znalazła. Przecież chwilę wcześniej była jeszcze w domu w towarzystwie rodziców i brata, a teraz znalazła się tutaj. W środku lasu. Razem z nim. Okrążał ją. Niemal widziała uśmiech na pysku czarnym jak bezgwiezdna noc. Pewnie szczerzył białe…
Mickiewicz prozą, Pan Tadeusz, księga II cz. IV
Wyrządziła niezmierne Sędziemu usługi; Stąd ją Sędzia szanował bardzo i przed światem Lubił, może z próżności, nazywać się bratem, Czego mu Telimena przez przyjaźń nie wzbrania. Pan Tadeusz, Adam Mickiewicz Gdy Hrabia stał tak w milczeniu razem ze swoimi strzelcami, w gospodarstwie zaczął się gwar, co oznaczało, że goście wracali z polowania. Służba już zajmowała się śniadaniem. Wciąż ktoś zanosił naczynia i potrawy. Mężczyźni w swoich myśliwskich strojach chodzili w tę i z powrotem, to jedząc…
Przypadki Robinsonów — recenzja Nie umieraj do jutra
Nigdy nie możemy być pewni, jakie doświadczenia szykuje nam los, nie mamy również pojęcia, z jakich beznadziejnych opresji jesteśmy w stanie wyjść cało. Nie spodziewali się tego. Ogromny huragan pojawił się jakby znikąd i zaatakował ich statek. Dzielnie stawiali mu czoła, ale żywioł nie zamierzał łatwo się poddać, robił wszystko, by doprowadzić do ich śmierci. A oni walczyli i próbowali zwyciężyć. Jednak w tym starciu przegrali. Przetrwał tylko jeden, który znalazł…
Losinis, mrawi nielot
Gdy tylko zasnął, jego myśli powróciły do gór i rodzinnych okolic. Tam, gdzie pragnął być. Leżałby wśród nagrzanych od słońca skał, a nie musiałby pędzić przez las ciągle poganiany przez starszego brata. Niczym by się nie przejmował. Mieli tam pod dostatkiem zwierzyny, wody i wszystkiego, co mrawy mogą potrzebować. Nic im nie zagrażało. Wszelkie niebezpieczeństwa były tam na dole, w lesie i w pozostałej części Kontynentu, ale nie tutaj. To było ich królestwo i dom. Sen prowadził go przez wspomnienia. Przypominał…
Książę, walczący z wilkiem
Przez kolejne dni Książę miał się wciąż na baczności. Nie pozwalał, by ognisko zgasło. Budził się na najlżejszy szelest czy ciche rżenie konia. Każdy sygnał nastawiał go do walki. Dopiero gdy odkrywał, że to tylko wiatr, wracał do niespokojnego snu. Nie widział ani razu wilków, które zabiły łanię, ale zdawał sobie sprawę, że są gdzieś w pobliżu i czekają na jego jeden nieopatrzny ruch. A on nie chciał stać się wieczerzą drapieżników. Dlatego czuwał czasami niemal całe noce,…
Fantazje i romanse — recenzja Bezy wśród korzennych ciastek
Wyglądała jak malutka beza wśród korzennych ciastek — blada, krucha, lekka, niepasująca do reszty. Ludzie, którzy nie znają się nawzajem, choć byli tak blisko. Tajemnica, która przez wiele stron pozostaje jedynie zagadką. Sen, który zostaje odebrany przez kawałek nici. Deszcz, który nie jest tylko kroplami spadającymi z nieba. I przedmiot pozornie nieużyteczny, który zdziała naprawdę wiele. Każda książka ma własną historię, którą chciałaby przedstawić światu. Posiada swoje sekrety, opowiada o zwyczajnych i niezwyczajnych…
Trwajmy wiecznie
Formy dojrzewają, a potem mają trwać wiecznie. Prof. zw. dr hab. Marek Piechota Rodzi się dziecko, Nowy człowiek na świecie. Świecie pozbawionym barw. Dojrzewa dziecko, Kolorów nabiera jego dusza. Dusza pochodząca od Boga. Dorasta dziecko, Wszystkie skończyło szkoły. Szkoły napęczniałe od wiedzy. Starzeje się dziecko, Już minęły lata zawodu. Zawodu kradnącego barwy. Umiera dziecko… Żyje dziecko,…
Mickiewicz prozą, Pan Tadeusz, księga II cz. III
O nie! Póki Gerwazy ma choć za grosz duszy, I tyle sił, że jednym małym palcem ruszy Scyzoryk swój wiszący dotychczas na ścianie, Póty Soplica tego zamku nie dostanie! Pan Tadeusz, Adam Mickiewicz Gerwazy spuścił głowę, a słone łzy potoczyły się po jego policzkach. — Śmierć Stolnika tak mną wstrząsnęła, że przestałem zawracać sobie głowy Moskalem. A ten już próbował wyważyć wrota. Na szczęście Parafianowicz nie stracił głowy i przyprowadził ze sobą…
Królewscy bracia — recenzja Królów Clonmelu
Gdy staniesz oko w oko z jadowitym wężem, nie czekasz, aż cię ukąsi, tylko go zabijasz. W tym roku zamiast na doroczny Zlot Zwiadowców Halt wybiera się do Sisley, by sprawdzić prawdziwość krążących tam pogłosek. Dowiaduje się, że w Hibernii rozpanoszył się kult fałszywego boga. Jeśli jego wyznawcy opanują ostatnie królestwo, bezpieczeństwo Araluenu będzie zagrożone. Dlatego zwiadowcy w towarzystwie dzielnego rycerza wyruszają na kolejną przygodę, by uratować sąsiedni kraj. Doroczny…
